o mnie

Nazywam się Michał Mańka. Pochodzący z Bielska-Białej, teraz w trakcie studiowania filologii angielskiej w Poznaniu.
Urodzony 17-ego listopada 1990 roku, itd, itd.


O co chodzi tak naprawdę?

O pasję. Jest nią wykonywanie piosenek Jacka Kaczmarskiego. Pierwszy koncert, który zagrałem miał miejsce w Bielsku-Białej, w Domu Kultury Włókniarzy, 22-ego marca 2007 roku. Był to koncert pamięci Jacka Kaczmarskiego zorganizowany z okazji pięcdziesiątej rocznicy jego urodzin.
Teraz, gdy go zabrakło, a wciąż istnieje zapotrzebowanie na żywy odbiór tych piosenek, staram się przybliżyć słuchaczom tę twórczość ze sceny choć w minimalnym stopniu.

 

Samą twórczość Jacka Kaczmarskiego poznałem w roku 2003. Będąc na obozie harcerskim w Pogorzelicy, usłyszałem dwójkę młodych ludzi, którzy zarzynali gitarę jakąś szybką piosenką. Dowiedziałem się później, że jest to "Obława", ale nie miałem pojęcia czyjego autorstwa. Jakieś trzy miesiące później, będąc na Mazurach, zapytałem rodziców czy znają taką piosenkę i wtedy właśnie dowiedziałem się, że napisał ją Jacek Kaczmarski, którego miałem okazję w domu wysłuchiwać na kasetach. Okazało się, że to, co często było puszczane w magnetofonie, o tym psie co szukał pod stołem resztek jedzenia, to własnie był Jacek Kaczmarski. Wtedy przestałem traktować kasetę "Mury" jako przeszkadzacz i wsłuchałem się w to, co śpiewa ten człowiek. Po kasecie Mury pojawiła się w mojej kolekcji płyta Live, a potem Dwie skały. Po tym wszystkim, będąc już z lekka zafascynowany tą poezją, zakupiłem box "Syn Marnotrawny" i miałem okazję zapoznać się z przeważającą większością twórczości Mistrza. Rejestracja na forum przy stronie www.kaczmarski.art.pl pomogła mi trochę w poznaniu osoby poety oraz poznaniu osób, które wiele mogły opowiedzieć o Jacku Kaczmarskim, o jakim nie słyszało się powszechnie. A teraz? Fascynacja trwa nadal i trwać będzie zapewne jeszcze długo.


Jacek Kaczmarski w swoim Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego śpiewał: "Pamiętajcie wy o mnie co sił! Co sił!"

Pamiętajmy o nim. Pamiętamy. I będziemy pamiętać.